"In te Domine speravi non confundar in æternum..."

czwartek, 23 grudnia 2010

Po długiej, bardzo długiej przerwie czas coś napisać, choć parę słów. Przede wszystkim cieszę się, że ktoś w ogóle tu wchodzi i tego bloga czyta, chyba nawet częściej niż jego właściciel;) A zarazem przepraszam, za brak regularnych wpisów.
Ostatnimi czasy wiele się w moim życiu działo. 8 grudnia otrzymałem strój duchowny. Był to dla mnie i jest bardzo ważny moment w formacji ku kapłaństwu. Na pewno teraz jest inaczej. Na zewnątrz jest się już utożsamianym z księdzem. Nie powiem, żebym narzekał z tego powodu, ale czuje ogromną odpowiedzialność jaka na mnie teraz ciąży. Mi osobiście bardzo pomaga sutanna, czy chociażby tylko koloratka w lepszym przeżywaniu formacji. I chciałbym, żeby sprawdziły się słowa, które wielokrotnie usłyszałem przy okazji składania życzeń obłóczynowych: OBY CIĘ POCHOWALI W ORNACIE A NIE W KRAWACIE! Ale to już zależy od Najwyższego.

2 komentarze:

  1. Gratuluje przyjęcia sutanny. Niech Bóg dokończy w Tobie dzieła, które rozpoczął. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki:) słowa iście pogrzebowe:P

    OdpowiedzUsuń