
Za kilka dni Ojciec Święty Benedykt XVI rozpocznie swoją kolejną podróż apostolską. Tym razem uda się do Wielkiej Brytanii. Z różnych powodów będzie to trudna wizyta, dlatego obdarzmy Następce Świętego Piotra swoją modlitewna pamięcią. Możemy posłużyć się słowami modlitwy: "Boże, wszystkich wiernych Pasterzu i Rządco, wejrzyj łaskawie na sługę Twojego Benedykta XVI, któregoś raczył postanowić Pasterzem Kościoła Twego ; daj mu, prosimy, łaskę, aby słowem i przykładem budował tych, którymi rządzi, i mógł razem z powierzoną mu trzodą przejść do żywota wiecznego. Amen
W ogóle zachęcam wszystkich do modlitwy za Benedykta XVI. Bez względu na wszystko, jest On Widzialną Głową Kościoła; Jemu zostały przekazane klucze św. Piotra do kierowania Kościołem Katolickim, dlatego bardzo potrzebna jest Mu również pomoc modlitewna. Proszę zobaczyć, że walka z Kościołem, która przybiera coraz widoczniej na sile, polega również na tym, że próbuje się ośmieszyć Papieża. A co jest napisane w Piśmie Świętym? "Uderzą w pasterza a rozproszą się owce". My sami często traktujemy obecnego Papieża, jak kogoś obcego. Mówimy, że naszym Papieżem był Jan Paweł II. A ten no cóż... Tym czasem Benedykt XVI jest NASZYM PAPIEŻEM! I każdy inny Następca św. Piotra będzie NASZ. On nie został wybrany tak sobie, bo kardynałom tak się podobało. Nie! To Duch Święty Go wybrał, albo mówiąc inaczej kardynałowie za natchnieniem Ducha Św., podczas konklawe, głosowali na kard. Ratzingera. Proszę zauważyć jak właśnie Duch Święty mądrze i pięknie kieruje Kościołem. Gdy był potrzebny Kościołowi ktoś, kto by ewangelizował świat poprzez pielgrzymki do różnych krajów - był Jan Paweł II. Teraz gdy trzeba, aby wypowiadać się stanowczo, by naprawiać i umacniać Kościół od wewnątrz, by zatrzymać tych ludzi, którzy już przynależą do Kościoła - mamy Benedykta XVI. Trzeba nam otworzyć oczy! Krytyka, która na obecnego Papieża spada - ma oczywiście najczęściej podłoże antychrześcijańskie. Bo to, że Papież mówi "nie" antykoncepcji, aborcji, związkom homoseksualnym, rozwodom, czy zniesieniu celibatu - to nie głosi nic nowego. Te prawdy od wieków były obecne w Kościele. Jednak teraz są one bardzo niepopularne, staroświeckie a mówiąc jeszcze inaczej po prostu nie wygodne! I Papież nie głosząc nic nowego, będąc wierny Ewangelii i nauce Kościoła spotyka się z krytyką. Niech więc chociaż nasza modlitwa będzie znakiem łączności i solidarności z Ojcem Świętym.
Chciałbym tu jeszcze wspomnieć o jednej bardzo ważnej rzeczy. Coraz częściej w kabaretach ośmiesza się księży, świętych, czy zwyczaje kościelne. Pamiętam jak kiedyś przedstawiano skecz, gdzie parodiowana Radio Maryja mówiąc o Radiu Zawsze Dziewica. Proszę wybaczyć, ale skoro my śmiejemy się z naszych prawd wiary, z naszej religii, śmiejemy się z samych siebie - to jak tu ma być dobrze?!

Moim zdaniem Benedyktowi XVI zupełnie nie wychodzi "zatrzymywanie w Kościele" tych, którzy już w nim są. Z resztą ta czynność powinna dziać się sama z siebie, tu moim zdaniem powinien działać Duch Święty, bo my możemy tylko głosić Prawdę i czekać aż to co zasiejemy wykiełkuje. Właściwie to nie wiem w jaki sposób Benedykt XVI miałby "umacniać braci w wierze", bo chyba to masz na myśli. Przecież to się odbywa na poziomie parafii. Jak ma działać papież, co konkretnie robić, żeby np. mój sąsiad nie mówił, że on coraz rzadziej chodzi do kościoła, bo tam proboszcz mówi aluzyjnie: głosuj na Jarka, albo o masonach i żydach, w u nas ani masona ani żyda w okolicy ani śladu. Moim zdaniem zarówno papież jak i księża (trudno określić jaki procent, mam nadzieję mniejszy niż 50) są niesamowicie oderwani od rzeczywistości i próbują tworzyć własną.
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, ale nie wiem czy ten komentarz jest spójny, to tylko takie moje myśli po przeczytaniu twojego wpisu.
Pozdrawiam
Proszę popatrzyć, że została wydana konstytucja, która umożliwiła anglikanom przejść na łono Kościoła Katolickiego, został uczyniony ukłon w stronę lefebrystów, wydano Motu Proprio Summorum Pontificum dzięki czemu wielu katolików, przywiązanych do tradycji, zostało docenionych, a także zatrzymanych w Kościele. Co ciekawe, że też coraz więcej młodych w Ameryce powraca do Kościoła, uczęszczając na Msze w formie nadzwyczajnej. O ile mogę zgodzić się, że niektórzy księża są oderwani od rzeczywistości, o tyle nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Papież jest od niej oderwany. Proszę zobaczyć, że wszystkie dokumenty, encykliki, listy, wypowiedzi, homilie a nawet gesty są głęboko związane i zakorzenione z tym co jest "tu i teraz". Ośmielę się nawet powiedzieć, że Benedykt XVI, jest chyba jedyną osobą, która tak doskonale potrafi odczytywać znaki czasu. W Jego pontyfikacie nie ma przypadkowości. Wszystko czemuś służy.
OdpowiedzUsuń