"In te Domine speravi non confundar in æternum..."

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Chrystus Zmartwychwstał!


Trwając w Oktawie Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa życzę wszystkim błogosławieństwa Boże, i wszelkich potrzebnych łask! Niech w naszych rodzinach panuje radość, niech skończą się waśnie, niech nasze serca otworzą się na Boga a oczy na ludzi. Bądźmy weseli bo Chrystus zmartwychwstał! I my zmartwychwstaniemy!!!

Te Święta są pierwszymi, które spędzam poza domem, bez najbliższych. Wypadł mi akurat dyżur na furcie. I znowu miło się zaskoczyłem. Na początku tym, że po skończonej Wigilii Paschalnej przyszedł do mnie na furtę brat rokowy, z którym nie mam najlepszego kontaktu, i uczynił mi na czole znak krzyża przyniesioną przez siebie, świeżo poświęconą wodą a przy okazji złożył mi życzenia. Było to dla mnie naprawdę zaskoczenie. I bardzo jestem Mu wdzięczny za to, co zrobił. Także wczoraj wraz z 2 braćmi, 2 siostrami zakonnymi i Księdzem Prefektem przeżyliśmy wspaniałą kolację! I to nic, że wraz z diakonem przyrządziliśmy niezbyt tradycyjne danie, bo zapiekankę z makaronem. Ale wspólna praca przy posiłku, zadowolenie pozostałych uczestników wynagrodziło wszystko, także rozłąkę z rodziną. Na śniadaniu wielkanocnym ks. Rektor powiedział, że szkoda że na Wielkanoc nie ma odpowiedników kolęd do śpiewania. To było dla nas kolejne wyzwanie, bo jak nie śpiewać z radości, że Chrystus przezwyciężył śmierć?! I po zjedzonym posiłku śpiewaliśmy na część Pana: Otrzyjcie już łzy płaczący, Zwycięzca śmierci .... później do tradycyjnych wielkanocnych pieśni dodaliśmy piosenki religijne i pielgrzymkowe. Po raz kolejny przekonałem się, że tam gdzie gromadzimy się w Imię Jezusa tam On jest między nami! Była radość, śmiech, szczęście ale także modlitwa! Długo w mojej pamięci pozostaną to Święta, bo chyba jeszcze nigdy tak pięknie Niedzieli Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa nie przeżyłem.


Pragnę na koniec podziękować wszystkim za życzenia, w sposób szczególny Michałowi i Wojtkowi za ich piękne słowa. Choć i tak uważam,że niekiedy nie zasługuję na nie, i uważam że mogę powtórzyć za kardynałem Ratzingerem słowa: "Twoim jucznym osłem się stałem i właśnie w ten sposób jestem blisko Ciebie". Cieszę się, że Jezus ciągle mnie zaskakuje i cieszę się, że ciągle czuje Jego obecność przy mnie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz