"In te Domine speravi non confundar in æternum..."

sobota, 10 kwietnia 2010

Żal duszę ściska...


Dzisiaj byłem na pielgrzymce w Krakowie - Łagiewnikach. Zaczęło się sympatycznie. Były śpiewy, modlitwa... Później ta wiadomość - Prezydent RP wraz z małżonką, liczni politycy, duchowni, ludzie... zginęli. I cóż powiedzieć? Nie wiem, bo czuje się jakbym stracił kogoś bliskiego. Tyle na niego pluli, tyle złych słów o nim pisano. A teraz, pewnie ci sami internauci piszą, że zawsze godnie reprezentował nasz kraj. I to prawda, bo tak było. Lech Kaczyński dbał o dobro Polski! Nie wiem co więcej napisać. Każde słowo nie zdoła wyrazić tego co czuje.
Gdy wracałem z pielgrzymki na jednym kościele zobaczyłem zegar z napisem: "Jedna z tych godzin będzie twą ostatnią". Jakże to doskonale pasuje do tego co się wydarzyło. Nie odkładajmy nic na później... Może być już za późno...
I znowu Polska pokazuje, że żegna swojego prezydenta, że go kochała, że o nim pamięta i nie tylko o nim. I to jest piękne. Ale czy to tylko, jak w przypadku śmierci Jana Pawła II, chwilowe poruszenie?!
Panie Prezydencie dziękuje za to, co Pan zrobił dla Polski!!!
Niech Miłosierny Pan przyjmie dusze zmarłych!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz