W związku z moimi zainteresowaniami liturgicznymi, pragnę podzielić się z Wami, krótką refleksją na temat Komunii Św. i sposobie Jej rozdawania.
Do lat siedemdziesiątych XX wieku, z małymi wyjątkami, Komunia Św. była udzielana tylko do ust i na klęcząco. Przez wiele wieków osoba, która chciała przyjąć Ciało Pańskie klękała przy balaskach, które były nakryte białym obrusem, i wkładała ręce pod obrus, oczekując na kapłana z Przenajświętszym Sakramentem. Gdy ksiądz podchodził do wiernych, czynił małą Hostią znak krzyża nad puszką, a podając Ją do ust mówił: „Corpus Domini nostri Iesu Christi custodiat animam tuam in vitam aeternam. Amen”, czyli tłumacząc na język polski: „ Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa niech strzeże duszy twojej na żywot wieczny. Amen”. Po przyjęciu i spożyciu Ciała Pańskiego wierny wstawał i w wielkim skupieniu powracał na swoje miejsce.
Jakże już rzadko można spotkać taki sposób rozdawania Ciała Pańskiego. Balaski, które kiedyś oddzielały prezbiterium od dalszej części Kościoła, zostały wyrzucone w imię poprawności liturgicznej!
Obecnie, w większości Kościołów, mamy zupełnie inny widok. Oto do kapłana podchodzą „procesyjnie” wierni by na stojąco przyjąć Ciało Chrystusa. Bardziej niż procesję, przypomina mi ten widok kolejkę do kasy w supermarkecie, zwłaszcza wtedy, gdy jest jakaś promocja. Jest przecież jeszcze czas by zagadać z sąsiadem, podać mu rękę, czy puścić oczko do znajomej. Nie wspomnę już, że dzisiaj jest możliwość rozdawania Komunii Św. na rękę. Pytanie mam tylko jedno: co zrobić później z dłonią i palcami, które dotykały Przenajświętszego Sakramentu, i na których mogły zostać partykuły z Hostii? Strzepać, oblizać, wytrzeć w spodnie? Musimy pamiętać o tym, że Chrystus jest obecny cały i niepodzielny nawet pod najmniejszą postacią konsekrowanego komunikantu. Dla porównania, kapłan po skończonym obrzędzie rozdawania Komunii Św. dokonuje obmycia palców, tzw. puryfikacji.
Ciekawa jest historia wprowadzenia możliwości udzielania Komunii Św. wiernym na rękę. Otóż Kongregacja Kultu Bożego w instrukcji Memoriale Domini z 1969 r. utrzymała tradycyjny sposób komunikowania, stwierdzając że udzielanie Komunii Św. na rękę jest nadużyciem. Jednocześnie jednak pozwolono zachować taki zwyczaj tam, gdzie został już on utrwalony. To przyczyniło się do tego, że Komunię na rękę zaczęto wprowadzać również w miejscach, gdzie zwyczaj ten był do tej pory nieznany, choć było to niezgodne z instrukcją. W Polsce, rok wcześniej, Konferencja Episkopatu podała do wiadomości, że Komunia Św. ma być udzielana do ust - na język i na klęcząco. W wyjątkowych sytuacjach była dopuszczalna postawa stojąca, np. podczas Mszy polowej. Od roku 2006 polscy księża muszą udzielić Komunii na rękę osobom, które o to proszą. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wyraziła zgodę, aby w diecezjach Polski dopuszczona była praktyka udzielania konsekrowanego Chleba na rękę wiernych zgodnie z instrukcją De modo sanctam Communionem ministrandi.
Istnieje jeszcze inna nowość związana ze zmianami liturgicznymi, które nastąpiły po Soborze Watykańskim II a dotyczą Komunii Św. Obecnie Ciało Pańskie mogą rozdawać także ludzie świeccy, tzw. nadzwyczajni szafarze. Kongregacja Sakramentów w instrukcji Immensae caritatis z 1973 roku podała obrzęd ustanowienia nadzwyczajnego szafarza Eucharystii na stałe lub jednorazowo. W obecnym Mszale Rzymskim znajduje się nawet specjalne błogosławieństwo, które jest udzielane osobie, która ma jednorazowo rozdawać swoim braciom i siostrom Ciało Chrystusa. Co ciekawe, że osoba świecka powinna udzielać Komunii Św. tylko w wypadku prawdziwej konieczności! A znam parafie, gdzie jest kilku księży, którzy z pewnością poradziliby sobie z rozdawaniem Komunii, a równocześnie jest ustanowionych kilku stałych szafarzy nadzwyczajnych do pomocy. I nieraz jest tak, że ksiądz nie idzie komunikować, bo zrobi to za niego szafarz. Jeszcze inaczej ma się sprawa na Zachodzie. Tam nie dziwi już nikogo fakt, że kobieta rozdaje Ciało Pańskie. Widocznie jest „prawdziwa” konieczność! Ciekawe tylko czy tipsy nie przeszkadzają w komunikowaniu, mogą przecież skaleczyć usta? Choć nie, bo przecież na Zachodzie Komunii Św. do ust już się nie praktykuje; to takie staroświeckie, infantylne, nieekumeniczne i niehumanitarne!
Kończąc tę refleksję, jestem pełny optymizmu, że dzięki staraniom naszego Papieża Benedykta XVI i przykładowi, który daje, wróci znowu do Jednego, Świętego, Powszechnego i Apostolskiego Kościoła Rzymskokatolickiego Komunia Św. udzielana tylko do ust i na klęcząco, jako zwyczajny sposób rozdawania Ciała Pańskiego, także w krajach zachodnich.
Do lat siedemdziesiątych XX wieku, z małymi wyjątkami, Komunia Św. była udzielana tylko do ust i na klęcząco. Przez wiele wieków osoba, która chciała przyjąć Ciało Pańskie klękała przy balaskach, które były nakryte białym obrusem, i wkładała ręce pod obrus, oczekując na kapłana z Przenajświętszym Sakramentem. Gdy ksiądz podchodził do wiernych, czynił małą Hostią znak krzyża nad puszką, a podając Ją do ust mówił: „Corpus Domini nostri Iesu Christi custodiat animam tuam in vitam aeternam. Amen”, czyli tłumacząc na język polski: „ Ciało Pana naszego Jezusa Chrystusa niech strzeże duszy twojej na żywot wieczny. Amen”. Po przyjęciu i spożyciu Ciała Pańskiego wierny wstawał i w wielkim skupieniu powracał na swoje miejsce.
Jakże już rzadko można spotkać taki sposób rozdawania Ciała Pańskiego. Balaski, które kiedyś oddzielały prezbiterium od dalszej części Kościoła, zostały wyrzucone w imię poprawności liturgicznej!
Obecnie, w większości Kościołów, mamy zupełnie inny widok. Oto do kapłana podchodzą „procesyjnie” wierni by na stojąco przyjąć Ciało Chrystusa. Bardziej niż procesję, przypomina mi ten widok kolejkę do kasy w supermarkecie, zwłaszcza wtedy, gdy jest jakaś promocja. Jest przecież jeszcze czas by zagadać z sąsiadem, podać mu rękę, czy puścić oczko do znajomej. Nie wspomnę już, że dzisiaj jest możliwość rozdawania Komunii Św. na rękę. Pytanie mam tylko jedno: co zrobić później z dłonią i palcami, które dotykały Przenajświętszego Sakramentu, i na których mogły zostać partykuły z Hostii? Strzepać, oblizać, wytrzeć w spodnie? Musimy pamiętać o tym, że Chrystus jest obecny cały i niepodzielny nawet pod najmniejszą postacią konsekrowanego komunikantu. Dla porównania, kapłan po skończonym obrzędzie rozdawania Komunii Św. dokonuje obmycia palców, tzw. puryfikacji.
Ciekawa jest historia wprowadzenia możliwości udzielania Komunii Św. wiernym na rękę. Otóż Kongregacja Kultu Bożego w instrukcji Memoriale Domini z 1969 r. utrzymała tradycyjny sposób komunikowania, stwierdzając że udzielanie Komunii Św. na rękę jest nadużyciem. Jednocześnie jednak pozwolono zachować taki zwyczaj tam, gdzie został już on utrwalony. To przyczyniło się do tego, że Komunię na rękę zaczęto wprowadzać również w miejscach, gdzie zwyczaj ten był do tej pory nieznany, choć było to niezgodne z instrukcją. W Polsce, rok wcześniej, Konferencja Episkopatu podała do wiadomości, że Komunia Św. ma być udzielana do ust - na język i na klęcząco. W wyjątkowych sytuacjach była dopuszczalna postawa stojąca, np. podczas Mszy polowej. Od roku 2006 polscy księża muszą udzielić Komunii na rękę osobom, które o to proszą. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wyraziła zgodę, aby w diecezjach Polski dopuszczona była praktyka udzielania konsekrowanego Chleba na rękę wiernych zgodnie z instrukcją De modo sanctam Communionem ministrandi.
Istnieje jeszcze inna nowość związana ze zmianami liturgicznymi, które nastąpiły po Soborze Watykańskim II a dotyczą Komunii Św. Obecnie Ciało Pańskie mogą rozdawać także ludzie świeccy, tzw. nadzwyczajni szafarze. Kongregacja Sakramentów w instrukcji Immensae caritatis z 1973 roku podała obrzęd ustanowienia nadzwyczajnego szafarza Eucharystii na stałe lub jednorazowo. W obecnym Mszale Rzymskim znajduje się nawet specjalne błogosławieństwo, które jest udzielane osobie, która ma jednorazowo rozdawać swoim braciom i siostrom Ciało Chrystusa. Co ciekawe, że osoba świecka powinna udzielać Komunii Św. tylko w wypadku prawdziwej konieczności! A znam parafie, gdzie jest kilku księży, którzy z pewnością poradziliby sobie z rozdawaniem Komunii, a równocześnie jest ustanowionych kilku stałych szafarzy nadzwyczajnych do pomocy. I nieraz jest tak, że ksiądz nie idzie komunikować, bo zrobi to za niego szafarz. Jeszcze inaczej ma się sprawa na Zachodzie. Tam nie dziwi już nikogo fakt, że kobieta rozdaje Ciało Pańskie. Widocznie jest „prawdziwa” konieczność! Ciekawe tylko czy tipsy nie przeszkadzają w komunikowaniu, mogą przecież skaleczyć usta? Choć nie, bo przecież na Zachodzie Komunii Św. do ust już się nie praktykuje; to takie staroświeckie, infantylne, nieekumeniczne i niehumanitarne!
Kończąc tę refleksję, jestem pełny optymizmu, że dzięki staraniom naszego Papieża Benedykta XVI i przykładowi, który daje, wróci znowu do Jednego, Świętego, Powszechnego i Apostolskiego Kościoła Rzymskokatolickiego Komunia Św. udzielana tylko do ust i na klęcząco, jako zwyczajny sposób rozdawania Ciała Pańskiego, także w krajach zachodnich.
Równocześnie dzięki przywracaniu szacunku dla, dyskryminowanej przez wiele osób, liturgii tradycyjnej i wydaniu Motu proprio Summorum Pontifium przez Benedykta XVI, zezwalającemu każdemu księdzu na odprawianie Mszy Św. wg Mszału Bł. Jana XXIII, mamy możliwość przyjęcia Ciała Pańskiego w sposób tradycyjny. I Bogu niech za to będą dzięki!
Zachęcam do lektury niżej podanych książek, z których niektóre wiadomości zaczerpnąłem:
Dybowski Mieczysław, Liturgika, Księgarnia Św. Wojciecha, Poznań-Warszawa-Lublin 1957.
Milcarek Paweł, Historia Mszy, Wydawnictwo Dębogóra, 2009.

Stokroć dzięki za słowo o Eucharystii. U nas w kościele p.w. Matki Bożej Macierzyństwa w Radomiu, od Wielkiego Czwartku Komunię Święta przyjmuje się na klęcząco. Chwała Panu. Pozdrawiam, Renia z Radomia
OdpowiedzUsuńCała racja człowiek do Boga, powinna się odbywać na klęcząco. Komunia Św., jeśli będzie na stojąco to żadna modlitwa na klęcząco nie ma znaczenia. Jeśli tego człowiek nie czyni, uwielbiając Boga, na klęcząco.A zarazem kapłan, nie uczy tej postawy znaczy o braku nie tylko miłości, ale też braku pokory i poszanowania do Boga, gdyż jeśli nie ma poszanowania do Boga, nikt z nas nie powinien oczekiwać szacunku od kogo kolwiek w dobrych słowach, relacjach a nawet uczestnictwa we Mszy Św. Dziś słyszę od młodzieży po co mamy chodzić do Kościoła, po co do spowiedzi, po co do Komunii Św. Nie ma pokory nie ma wolności Dzieci Bożych.
OdpowiedzUsuńNajświętsza Eucharystia jest centrum życia z Najświętszego Serca Jezusowego.
O poszanowaniu do Najśw., Eucharystii piszą świeci, ukażę słowa z Fatimy i słowa św. proboszcza z Ars J.M. Vianney.
Anioł Pokoju w Fatimie: Tę prawdę pięknie oddają objawienia w Fatimie, kiedy do dzieci przychodzi Anioł Pokoju: „Jak tylko tam przyszliśmy, padliśmy na kolana i dotknąwszy czołami ziemi poczęliśmy powtarzać słowa modlitwy Anioła: O MÓJ Boże wierzę w Ciebie, wielbię Cię, Ufam Tobie i kocham Cię...
Nie pamiętam, ile razy powtórzyliśmy tę modlitwę, kiedy ujrzeliśmy błyszczące nad nami nieznane światło. Powstaliśmy, aby zobaczyć, co się dzieje, i ujrzeliśmy Anioła trzymającego kielich w lewej ręce, nad którym unosiła się Hostia, z której spływały krople krwi do kielicha. Zostawiwszy kielich i Hostię, zawieszone w powietrzu, Anioł uklęknął z nami i trzykrotnie powtórzyliśmy z nim modlitwę:
"Przenajświętsza Trójco, Ojcze, Synu, Duchu Święty, wielbię Cię z najgłębszą czcią i ofiaruję Ci
najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Jezusa Chrystusa, obecnego we wszystkich tabernakulach świata, jako przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, którymi jest On obrażany!
Przez nieskończone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi błagam Cię o nawrócenie biednych grzeszników."
Jan Maria Vianney: „Gdy tylko przyjęliście Boga, czujecie w sercu ogromną radość, intymną bliskość trwającą kilka chwil, błogość ogarniającą całe wasze ciało. Dusze czyste zawsze tak
reagują... ci, którzy nie czują niczego, godni są litości. Gdyby dusze kochały Boga, naszego Pana po przyjęciu komunii, długo jeszcze czulibyście ten palący ogień. Po konsekracji Bóg jest wśród nas, tak samo jak w niebie. Gdyby człowiek poznał dobrze tę tajemnicę, umarłby z miłości. Nie ma nic wielkiego jak Eucharystia! Połóżcie wszystkie dobre uczynki świata naprzeciw dobrze
przyjętej Komunii świętej; będą one jak ziarnko piasku wobec góry".
My, ludzie współcześni, oświeceni, wykształceni potrzebujemy konkretnych dowodów,
logicznych argumentów przemawiających za tym, czy tam jest, czy nie ma Pana Jezusa.
„Gdybyście mieli oczy aniołów, widząc Jezusa Chrystusa, który jest obecny w Najświętszym Sakramencie, na ołtarzu, i patrzy na nas, jakże byśmy Go kochali! Nie chcielibyśmy już się z Nim rozstawać,pragnęlibyśmy pozostawać wciąż u Jego stóp. Byłby to przedsmak nieba; reszta nie miałaby już dla nas Żadnego znaczenia".I o takie oczy aniołów powinniśmy się modlić dla naszych proboszczów, kapłanów, naszych rodzin, nas samych A wtedy wróci szacunek do Jezusa w Najświętszym Sakramencie w naszych kościołach. Ludzie nie będą przychodzić i pytać: „Proszę księdza, co mam zrobić, u mnie w kościele ksiądz nakazał Komunię świętą procesyjnie, na stojąco?" Może wtedy wróci wiara, o której śpiewamy:„upadnij na kolana, ludu czcią przejęty, uwielbiaj Swego Pana, Święty, Święty, Święty..." KTÓŻ JAK BÓG.
Upadnij na kolana ludu czcią przejęty... Katolicy modlą się o powrót czci i godnej postawy klęczącej przy udzielaniu Komunii św. wiernym.
OdpowiedzUsuń