"In te Domine speravi non confundar in æternum..."

czwartek, 25 marca 2010

Plurimos annos...

Popatrz jak szybko mija czas, życie twe też przeminie wraz… słowa tej piosenki religijnej zwłaszcza dziś – w 21 rocznicę moich urodzin – szczególnie pasują do tego co czuję. Czas bardzo szybko upływa a ja staję się coraz starszy. Wspominam te 21 lat życia bardzo miło, mimo że są rzeczy, których żałuję.
Z radością a zarazem i smutkiem wracam do mojego dzieciństwa. Był to, jak do tej pory, najpiękniejszy okres w moim życiu. Wspominam moich kochanych Dziadków. Babcie, która uczyła mnie pacierza; Dziadka, z którym już jako 4 – letni chłopiec służyłem do Mszy Św. oraz drugiego Dziadka, który wszczepił we mnie zamiłowanie do śpiewu. Odeszli już do Pana a ja zostałem z tym, czego mnie nauczyli.
Z wielką radością wspominam i dziękuję mojemu bratu, z którym niejednokrotnie się kłóciłem, ale na którego zawsze mogłem i mogę liczyć. Wspominam i z całego serca dziękuję moim kochanym Rodziców, którym tyle zawdzięczam: życie, troskę o moje zdrowie, wykształcenie, wychowanie i wiarę. Dzięki Nim zostałem ochrzczony. I choć wiem, że nieraz Rodzicom było ciężko to zawsze starali i starają się zapewnić mi wszystko, co mi jest potrzebne.
Dziś w sposób szczególny pragnę podziękować – Tobie Panie Boże. Pragnę podziękować za największy dar, który otrzymałem – życie. Ty zawsze ze mną jesteś, Ty jesteś moim najlepszym Przyjacielem!
Pragnę podziękować także moim znajomym i Przyjaciołom, w sposób szczególny: Mateuszowi, Michałowi, Pawłowi, Krystianowi, Wojtkowi, Łukaszowi i wszystkim, z którymi wiele rozmawiam i utrzymuję przyjacielską więź. Dziękuję moim koleżanką, szczególnie tym z dzieciństwa: Ewelinie, Marcie i Paulinie.
W mojej pamięci i sercu na zawsze pozostanie osoba Księdza Proboszcza Michała, który wywarł ogromny wpływ ma moje powołanie. Również bardzo ciepło wspominam Księży katechetów z czasów gimnazjum: Krzysztofa i Daniela. Cieszę się, że mogłem poznać moich braci rokowych oraz pozostałych alumnów a także liczne osoby duchowne.
Dziękuje wszystkim, których spotkałem w ciągu tych 21 lat życia. Za zło z mojej strony przepraszam a za otrzymane od Was dobro dziękuję.
To, że mogłem się urodzić i mogę teraz żyć i zmierzać ku Chrystusowemu Kapłaństwu to dla mnie bardzo wiele znaczy i moje słowa wdzięczności i radości z tego powodu płynącej nie są w stanie tego wyrazić. Dlatego też postanowiłem, że dziś rozpocznę moją duchową adopcje dziecka poczętego. Niech chociaż w ten sposób spłacę cząstkę długu wdzięczności wobec Boga i ludzi za dar życia. Pragnę by moja modlitwa pomogła jakiemuś dziecku przyjść na świat.
Wszystkich, którzy kiedyś będą czytać tego posta proszę o modlitwę w mojej intencji.
W dniu moich urodzin pragnę także powiedzieć to, że :
„Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. Który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę który mówił przez Proroków. Wierzę w jeden, Święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów. I oczekuję wskrzeszenia umarłych. I życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.”

1 komentarz:

  1. Wszystkiego najlepszego. Podziwiam Cię za wybranie takiego życia. Sama mam Brata z zakonie i jak jeżdżę do niego to mam okazję zobaczyć jego radość która wydaje się być z samego bycia Franciszkaninem. Jest to radość której wcześniej u niego nie widziałam. Nie widzę Cię lecz mam wrażenie że jesteś bardzo szczęśliwy, i że na pewno nie żałujesz drogi jaką wybrałeś.

    OdpowiedzUsuń